Witam Was serdecznie na tej stronce. Chciałbym uchwycić kilka myśli z rozważań do fragmentów Biblii czytanych w Kościele w niedziele i niektóre dni powszednie. Pochylam się nad Słowem Bożym jako kapłan już 25 lat. Zaczynam pisać dopiero teraz, aby wydobyć to, w czym Duch Święty mnie prowadził przez ten czas. Zapraszam Was serdecznie na mój blog o Słowie Bożym.
IM DALEJ OD JEZUSA, TYM WIĘCEJ SIEROT NA ŚWIECIE...
J 14, 15-21
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeżeli
Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca,
a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego
świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie,
ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do
was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie;
ponieważ Ja żyję i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu
moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie
miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja
będę go miłował i objawię mu siebie».
DUCH ŚWIĘTY I MY... COKOLWIEK ZOBACZĘ W JUTRZEJSZYM FILMIE I TAK WIERZĘ, ŻE JEZUS JEST I DZIAŁA W KOŚCIELE I PRZEZ JEGO RĘCE...
J 15, 12-17
Jezus powiedział do swoich uczniów: «To
jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was
umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za
przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam
przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan,
ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem
od Ojca mego. Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was
na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał
wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście
się wzajemnie miłowali».
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Ja
jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia.
Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która
przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści
dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę
trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeżeli
nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja
jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten
przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie
trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją
zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa
moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój
przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi
uczniami».
Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech
się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca
mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę
przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce,
przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja
jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie
wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» Odpowiedział mu Jezus: «Ja
jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko
przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już
Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to
nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a
jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc
mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we
Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który
trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a
Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same
dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także
dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo
Ja idę do Ojca».
NIC NAS NIE ODŁĄCZY OD MIŁOŚCI PANA, NAWET WIRUS CHYBA ŻE...
J
10,11-16
Jezus powiedział do faryzeuszów: „Ja
jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i
ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego
wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka
dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym
pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a
Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z
tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie
jedna owczarnia i jeden pasterz”.
Jezus powiedział do Tomasza: „Ja jestem
drogą, prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze
Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go
znacie i zobaczyliście”. Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam
wystarczy”.
Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie
poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz:
«Pokaż nam Ojca»? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów
tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On
sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie.
Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła. Zaprawdę,
zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł,
których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o
cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony
chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”.
PASTERZ, KTÓREGO POZNAM PO GŁOSIE I KTÓRY NIE ŁATA DZIURY W PŁOCIE...
J 10, 1-10
Jezus powiedział: «Zaprawdę, zaprawdę,
powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną
drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest
pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje
owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich
czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym
nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych». Tę
przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im
mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam
wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami
i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie
przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko.
Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem
po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości».
MIEĆ DOŚWIADCZENIE DAMASZKU, MIEĆ SWOJEGO ANANIASZA CZY FILIPA...
J 6, 52-59
Żydzi sprzeczali się między sobą, mówiąc:
«Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę,
zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani
pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i
pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało
moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa
moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec,
a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To
jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi
przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki». To
powiedział, nauczając w synagodze w Kafarnaum.
W owym czasie Jezus przemówił tymi
słowami: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy
przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie
było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna,
tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was
pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy
i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje
jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.
W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie
Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od
Jeruzalem. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak
rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz
oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał:
«Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden
z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających
w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało». Zapytał ich:
«Cóż takiego?» Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem,
który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak
arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A my
spodziewaliśmy się, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim
dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych
kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły
i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje.
Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety
opowiadały, ale Jego nie widzieli». Na to On rzekł do nich: «O, nierozumni, jak
nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż
Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od
Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach
odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On
okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami,
gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać
wraz z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił
błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali
Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: «Czy serce nie pałało w
nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?» W tej samej
godzinie zabrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu, a
z nimi innych, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał
się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go
poznali przy łamaniu chleba.