XXX NIEDZIELA ZWYKŁA - ROK A - 29.10.2017

JEDNO SERCE I JEDNA MIŁOŚĆ...
Mt 22, 34-40
Gdy faryzeusze posłyszeli, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?» On mu odpowiedział: «„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Na tych dwóch przykazaniach zawisło całe Prawo i Prorocy».

Podobnie jak w czytanym w zeszłym tygodniu fragmencie Ewangelii, również i dzisiaj faryzeusze wystawiają Jezusa na próbę. Nie tylko chcą Go podchwycić w mowie, ale usidlić i złapać w pułapkę a nawet więcej. Użyte tutaj słowo greckie (peiradzein) oznacza również kusić. Tym samym czasownikiem opisuje Mateusz kuszenie Jezusa przez szatana na pustyni. Czyżby faryzeusze chcieli skusić Jezusa do tego, aby wdał się w jakąś drobiazgową polemikę nie mającą żadnego znaczenia i prowadzącą donikąd?  Tekst z ostatniej niedzieli pokazał nam przebiegłość przywódców narodu izraelskiego, którzy chcieli Jezusa wmanipulować w kwestię polityczną dotyczącą płacenia lub nie płacenia podatków okupantowi rzymskiemu. Dzisiaj natomiast widzimy tych samych przedstawicieli Izraela, którzy zastawiają sidła na Jezusa, aby Go zdyskredytować jako Nauczyciela w oczach słuchającego i postępującego za Nim ludu. Które bowiem przykazanie wybrać jako najważniejsze. Jest ich dziesięć i każde z nich ma tę samą wartość i znaczenie. Poza tym Tora zawiera jeszcze 613 przykazań uściślających Boże Prawo a wśród nich 365 zakazów i 248 nakazów. Pierwsza liczba odnosiła się do ilości dni w roku, druga zaś do ilości kości w człowieku. Tak więc Boże Prawo miało przenikać całego człowieka w każdej chwili jego życia. Uczeni w prawie niestety sami byli podzieleni w kwestii tego, które przykazanie jest ważniejsze, większe i bardziej lub mniej zobowiązujące. Chrystus Pan jak zwykle omija zastawioną na Niego pułapkę. Nie daje się skusić ani usidlić. Wszystkie przepisy Prawa i przykazania sprowadza do jednego mianownika, którym jest miłość. Bo po co komu taka ilość przykazań jeśli są one wykonywane po to, aby je wykonać. Czysta sztuka dla sztuki. Po co komu drzewo, które nie ma korzenia. Po co komu rzeka, która nie ma źródła. Po co komu dzień bez światła słonecznego. Dlatego w odpowiedzi Jezus łączy dwa fragmenty ze Starego Testamentu i przywraca korzeń, źródło i słońce. Pierwsza część pochodzi z Księgi Powtórzonego Prawa 6,5 a druga z Księgi Kapłańskiej 19,18. Jest to rzeczywiście nowość w zrozumieniu Bożego Prawa. Użyte w języku greckim agape, czyli miłość oznacza relację, która polega na oddaniu wszystkiego drugiej osobie, stawaniu się darem dla miłowanego. Miłość agape nie jest tylko uczuciem i emocją, która dzisiaj jest a jutro wyblaknie i zgaśnie. Miłość agape jest postawą wobec kogoś drugiego, która charakteryzuje się wiernością do końca. Dlatego przytoczone przez Jezusa przykazanie mówi wyraźnie: całym sercem, całą duszą i całym umysłem. A zatem nie może być mowy o pozostawieniu miejsca dla kogoś lub czegoś innego w człowieku. Całym, a nie podzielonym, lub skrawkiem serca. Do tego Jezus dodaje, że jest to pierwsze przykazanie. Ta bowiem miłość Boga staje się bramą do miłowania innych. To jest, powinno być, źródło, z którego wypłynie rzeka nawiązywanych relacji z drugim człowiekiem, którego jestem w stanie kochać mocą Bożej obecności i miłości we mnie. Czasami zastanawiamy się jak okazać Bogu miłość, albo jak ją wobec Pana wyrazić. Martwimy się, że nie doznajemy żadnych poruszeń na modlitwie i że serce w nas nie kołacze, gdy z Nim rozmawiamy. Tymczasem św. Jan w swoim Pierwszym Liście 5,3 przychodzi nam z pomocą i wyjaśnieniem. „Albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie”. Tak, gdyż miłość nie jest uczuciem, ale postawą wobec Pana, naśladowaniem Go w codzienności i życiem Ewangelią. Krótko mówiąc, realizacją drugiej części przypomnianego nam dzisiaj przykazania. Poruszany dzisiaj problem, to temat rzeka i nie da się wszystkiego powiedzieć. Dotknijmy jeszcze drugiej części przykazania miłości. Przytoczę kilka tez dotyczących autentycznej miłości wymienionych i opisanych w książce pt. „Jak kochać i być kochanym” autorstwa Johna Powella. Może kogoś to zachęci do sięgnięcia po tę pozycję. Oto one:
1. Miłość nie jest uczuciem.
2. Miłość jest wyborem i zobowiązaniem.
3. Tylko miłość bezwarunkowa jest miłością skuteczną.
4. Miłość jest wieczna.
5. Zobowiązania w miłości to przede wszystkim decyzje, decyzje, decyzje.
6. Miłość umacnia poczucie wartości.
7. Miłość jest afirmacją a nie „zaborem” drugiej osoby.

I na koniec dwa zdania z cytowanej już książki. „ Gdy zadowolenie, bezpieczeństwo i rozwój drugiej osoby staje się dla ciebie równie ważne jak twoje własne zadowolenia, bezpieczeństwo i rozwój, wtedy jest to miłość”. Mamy jedno serce, którym kochajmy Boga w drugim człowieku. I już. 

Homilia z dzisiejszej niedzieli do posłuchania poniżej. Serdecznie zapraszam. ks. cezary



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza